Cześć!

Dzisiaj kilka słów na temat tego jak wygląda sprawa z spożywaniem alkoholu, kiedy trenujemy.

Słowo klucz to umiar. Musimy pamiętać, że samo piwo jest niesamowicie kaloryczne a przede wszystkim niesie za sobą skutki takie jak nadciśnienie czy problemy z wątrobą.

Jeżeli mamy już wybierać to warto zamienić np. alkoholowe piwo na bezalkoholowe. Nie tylko będziemy musieli martwić się o nasz stan zdrowia, ale również piwo bez procentów ma o połowę mniej kalorii.

Wino w umiarze można wypić przykładowo w przeddzień treningu, aby lepiej się nam spało. Naszemu organizmowi będzie się wtedy lepiej spać i regenerować, wzrasta przy tym prawdopodobieństwo lepszego samopoczucie na kolejny dzień.

A wy jak zapatrujecie się na tą sprawę?